jueves, 18 de diciembre de 2008

Swiateczne roznosci...

Wiem, wiem, dawno mnie nie bylo. Postaram sie poprawic a tymczasem nowe fotki:-) Jak tradycja nakazuje do swiat trzeba sie przygotowac. Noemi dzielnie pomagala mamie w pieczeniu pierniczkow:-)

Noemi rozwalkowywuje ciasto na pierniczki...


Zdolne male raczki powycinaly rozne formy pierniczkow. Ale sie napracowala...



Na koniec kochana ciocia Aga pomogla krolikowi utrzec lukier...

Oczywiscie nie obylo sie bez wlasnorecznie przygotowanych kartek swiatecznych. Z rezultatow do konca zadowolona nie jestem ale... opuscila mnie wena na jakis czas (jeszcze nie wrocila, wiec nie wiem gdzie sie podziewa:-))


Na koniec kilka fotek, ktore zrobila Noemi:-))) Ostatnio wciagla ja pasja trzaskania fotek gdzie popadnie. Jaka radoche maja dzieci z takich czynnosci jak pieczenie piernikow czy uwiecznianie wszystkiego aparatem fotograficznym! Ile smiechu , wariacji... szkoda, ze nas doroslych nie ciesza takie drobiazgi.







Niedlugo pochwale sie ozdobami swiatecznymi. Napracowalam sie w tym roku, bo wszystkie dekoracje choinkowe wykonalam sama. Pufff. Tylko choinki nadal brakuje hihihi. Pozdrawiam przedswiatecznie.

HO! HO! HO! (dzyn dzyn dzyn...czyzby to byl Mikolaj?)

11 comentarios:

paula_71 dijo...

Zdjęcia Noemi bardzo ciekawe!Chyba rośnie wam mała artystka :) Bo pierniki piękne potrafi zrobić :D
Pozdrawiam was bardzo serdecznie!!!

olla dijo...

Z dziećmi robienie pierniczków to jest zabawa! Niewazne, że trwa wszystko dziesięć razy dłużej i sprzątania jest dużo więcej niz normalnie :) bo wszystko się lepi :) Takiej radości z drobiazgów powinniśmy się uczyć od naszych maluchów!
A swoją drogą -dla mnie święta bez dzieci straciłyby 95 % swojego uroku...

joanna dijo...

Kawał dobrej roboty odwaliłyście dziewczynki :))
Piękne pierniczki i urokliwe kartki...A najważniejsze, że zrobione z SERCEM :)
Pozdrawiam ciepło.
A jaka pogoda u Ciebie, Aniu?

decomarta dijo...

Świetne jest to ostatnie zdj zrobione przez Noemi :) Wręcz genialne, jak jakiś tajemniczy tunel :) Pasuje na okładkę książki sensacyjnej ala Kod daVinci :)))
Najbardziej mi się podoba kartka z reniferkiem i z szopkami :) Skąd te szopki wytrzasnęłaś?
Jak zobaczyłam na pierwszym zdjęciu długie włosy, od razu wiedziałam, że to Aga, hyhy. Pozdrów małpę :)

Ania. dijo...

Hejka!Musze sama przyznac,ze jestem pod wrazeniemvdokonan Noemi:-)Ostatnie zdiecie przypomina tunel,brakuje tylko swiatelka(hihi).Artstka jest niesamowita.Teraz bardzo nam pomaga podczas dekoracji domu.Nawet ja bajki nie interesuja:-)Olla ,oj tak sprzatania bylo co nie miara, ale warto bylo popatrzec na zadowolona buzke coreczki:-DMarta-szopki wydrukowalam:-) reszta na klej8hihi).Age pozdrowie.Przyjedzie do nas na dniach,wiec znowu zrobi sie wesolo i glosno.Joasiu-pogoda zmienna strasznie.Dzisiaj bylo bardzo milo.Pochmurno alecieplo i bez deszczu,co najwazniejsze.Jutro moze nas zaskoczyc snieg,wiec trzeba byc przygotowanym na wszystko.Mam nadzieje,ze na swieta bedzie bialo.W tamtym roku ani platka sniegu!Pozdrawiam Was wszystkie goraco.Niedlugo was zaskocze moimi wypocinami(hahaha).Buziaki.

llooka dijo...

Dzieci kochają kuchenne eksperymenty, a te z mąką są najfajniejsze! Mam nadzieję, że pierniczki dotrwają do świąt.|Pozdrawiam.

Marcia dijo...

Taaak, ostatnie zdjęcie jest rewelacyjne!! Rośnie Ci mała artystka :)) Pierniczki wyglądają niezwykle smakowicie, może masz jakiś sprawdzony sposób na takie, które się zawsze udają? bo ja właśnie na jutro zaplanowałam pieczenie...
Kartki cudne, najbardziej przypadła mi do gustu ta z reniferkiem :)))
Pozdrawiam serdecznie.

Ita dijo...

Przygotowania świąteczne idą u Ciebie pełną parą !
Maleńka pomocnica świetnie się spisuje i na pewno macie wiele radości ze wspólnego pieczenia pierniczków .
Zdjęcia Noemi świetne ,podoba mi się ostatnie ,takie z gatunku Tajemniczych.
Pozdrówki przedświąteczne !

Ewa dijo...

Taki pomocnik kuchenny to prawdziwy skarb! My dopiero przygotowujemy się do pieczenia ciasteczek, ale Mikołajek już codziennie wyciąga foremki .... Mam nadzieję, że zabawa będzie tak udana jak rok temu. Widzę, że u Was radości co nie miara. No i oczywiście gratuluję talentu fotograficznego córeczce :-)

anne dijo...

zapraszam na mojego bloga :))))

Ania. dijo...

Hejka!Llooka-pierniczki dotrwaja, bo upieklam ich cala mase (hahaha).Teraz lezakuja sobie w wielkim sloju.Czesc czeka na zawieszenie na drzewku swiatecznym. Marcia,przepis na pierniczki mam od Marty.Robilamje pierwszy raz w zyciu...wyszly jakie wyszly:-)Nastepnym razem napewno zrobie troszke grubsze no i postaram sie miec amoniak:-)Kartki mnie nie zadawalaja(hihhi) bo robilam je bez checi i zapalu.Mojej mamie najmniej podobala sie ta z reniferkiem! Ita,przygotowania raczej mozolne w tym roku.Duzo wieczornych godzin spedzilam podczas robienia ozdob na drzewko...a tu jeszcze choinki nie mam i boje sie ,ze wyladuje na sztucznej:-/ Radosci i smiechu u nas w domu wyjatkowo duzo bo sa z nami moi rodzice.Moja siostra juz przyjechala z cala kupa prezentow(hihi).Musielismy je pochowac bo Noemi niestety po mamie baaardzo niecierpliwa i juz chcialaby otwierac.Chodzi za mna i krzyczy "mama,gdzie kolaj regalos?" (mieszanka ekstremalna hahaha) ,co oznacza "gdzie mikolaj ma pezenty?".Tak wiec stwierdzilismy,ze nie mozemy, jak zawsze ,polozyc upominkow pod choinka(ktorej i tak jeszcze nie mam).W tajemnicy wam powiem,ze moj tatko bedzie przebieral sie za Mikolaja i te wszystkie cudnosci namwe worku przytarga.Biedny Kojaj,bedzie potrzebowal po wigili dobrego masazu plecow hahaha. Anne juz ci podziekowalam na twoim blogu.Baardzo mi milo:-)Sciskam was cieplo kochane kobietki.