lunes, 3 de noviembre de 2008

Krzysiowa niespodzianka.

Dawno temu szukalismy odpowiednich krzesel do naszej malenkiej jadalni. Ze wzgledow oczywistych kupilismy proste krzesla w Ikea (ktore trzeszcza i pekaja podczas siadania:)). Nie byly one spelnieniem moich marzen , ale... bylo na czym usiasc 8-) W zeszly piatek moj Krzys oznajmil , ze ma dla mnie niespodzianke! Ah jak ja lubie te jego niespodzianki:-))) Czekalam na niego z niecierpliwoscia a kiedy po powrocie otworzyl bagaznik samochodu i mym oczom ukazaly sie krzesla, ktore od dawna chcialam miec, myslalam , ze zwariuje ze szczescia! Czy on nie jest wspanialy! (hahaha). Oboje jestesmy w goracej wodzie kapani, wiec natychmiast zamienilismy okragly stol na ten, ktory czekal na nowy salon i renowacje . Krzysiu chce zostawic krzesla i stol w oryginalnym kolorze. Mnie natomiast chodzi po glowie pomalowanie krzesel na bialo + lniana tapicerka (szara lub kremowa) lub w szerokie pasy. Nogi stolu rowniez pomalowalabym na bialo a blat zostawila ciemny. Co sadzicie o tym pomysle?




Na koniec kilka zdiec z haloween w naszym domu. Kiedy mieszkalam w Polsce dzien zmarlych byl dla mnie dniem wyjatkowym. Spedzalam go w gronie rodziny, zapalajac znicze na grobach naszych bliskich, ktorzy juz odeszli... Teraz mam tylko stare fotografie i mnostwo wspomnien...





P.S. Zdiecia strasznej jakosci,ale pewnie domyslacie sie czemu:-) Za oknem zimno i pada deszcz . Nawet pies nie ma ochoty wychodzic na spacer. Brrrr

11 comentarios:

Marcia dijo...

Stół i krzesła są przepiękne!! Kolejną wspaniałą niespodziankę zrobił Ci Krzyś :) ale masz fajnie ;)
Ja bym chyba też zostawiła tak, jak jest i nie zmieniła nic, ani w krzesłach, ani w stole.
Pozdrawiam cieplutko na tę brzydką aurę.

CONCHITA dijo...

Zgadzam się! Wspaniała niespodzianka. Co do koloru to podzielam Twoje zdanie. W bieli będą wyglądały ślicznie.

Nasza kochana ruderka. dijo...

Hmmm podzilone zdania widze:-)Kto jest jeszcze za biela?

co_zerka dijo...

Twoja niespodzianka jest przepiękna - zostaw ją taką jaką jest. Może inna tapicerka, ale na pewno nie przemalowywałabym mebli (chociaż jestem nieobiektywna, bo kocham stare drewno i meble po których widać czas)

decomarta dijo...

Ja bym poszła na całość i machneła wszystko, łącznie ze stołem, albo nic. Zależy od klimatu jaki chcesz osiagnąć.

anne dijo...

ja przychylam sie do wypowiedzi Marty (z lekkim naciskiem na "zostawiła")

piekna niespodzianka :)) a dekoracja stołu z dyniami i świecznikami - idealna!!
pozdrawiam

Ita dijo...

Ale masz niesamowitego mężczyznę u boku.Super niespodzianka .Popieram opinię Marty i Anny ,wszystko albo nic . Ciężki orzech masz do zgryzienia .
Do krzeseł pasuje biel ,a do stołu naturalny ciemny kolor drewna ale to tylko moje skromne trzy grosze .
Pozdrawiam.

Pasjonatka dijo...

krzesła piękne, a ten stół! Do zwariowania. I w ogóle nic a nic nie myśl o malowaniu czegokolwiek. Pozdrawiam pogodnie, bo za oknem pochmurno :)
PS. Co do wieszaków o marszczeń - dokładnie tak :)

Zacisze wyśnione... dijo...

Piękne świeczniki. Lubię taką prostotę :-)

anne dijo...

Aniu i jak zadecydowałaś???

Nasza kochana ruderka. dijo...

:-)))Anne na razie zdecydowalam,ze zostawiam meble w ich naturalnym kolorze.Przede wszystkim dlatego,ze prawdopodobnie calkiem niedlugo(w okresie najblizszego roku) wrocimy do Polski i bedziemy tworzyc nasz dom od poczatku:-)Poczekam z decyzja o kolorze do "powstania" nowego miejsca dla moich skarbow.Tymczasem gromadze nowe znakomitosci z dusza:-)Pozdrawiam cieplo.
P.S.Tapicerke bede zmieniala,bo ta jakos mi nielezy...moze podpowiecie co by tu pasowalo...